Smak pierwszej komunii

Komunia to wielkie przeżycie dla każdego dziecka, jest to szczególny dzień bo w nim po raz pierwszy można w pełni uczestniczyć we mszy świętej, pamiętam że czekała na ten dzień bo chciałam tak jak moi rodzice dostać opłatek z rąk księdza. Tak naprawdę to byłam również ciekawa jak on smakuje, bo co prawda jadłam już opłatek podczas wigilii ale zawsze ciekawiło mnie jaki on ma smak, czy smakuje tak samo czy też zupełnie inaczej.

I kiedy w końcu przyszła pierwsza komunia to byłam tak zaoferowana atmosferą panującą dookoła, wystrojem kościoła, piękną szatą księdza, że nawet nie zwróciłam uwagi na to jak smakuje ten wyczekiwany przeze mnie opłatek. Wszystko działo się tak szybko że nawet nie pamiętam momentu kiedy ksiądz położył mi go na jeżyku, a jak wiadomo opłatki mają to do siebie że bardzo szybko się rozpuszczają i ich sma szybko nam ucieka.

I tak nie zapamiętałam tego smaku chociaż tak bardzo chciałam, zapamiętałam za to odzież mojej pani katechetki. Kobieta ta ubrała się powiedziała bym że nie bardzo stosownie, nałożyła czarną sukienkę do kolan i podczas kiedy wszyscy wyglądali radośnie ona przypominała jakiegoś strasznie nieszczęśliwego człowieka który w tak radosnym dniu musi pokutować za swoje grzechy.